Rok 2009

Wersja do wydruku

Wojtuś skończył 4 lata. Dwa lata walki spowodowały olbrzymią poprawę jego funkcjonowania. Ostatnio spotykamy się nawet z opinią, że choroba jest prawie niezauważalna. Cechy autystyczne wycofały się, ruszyła mowa.

 

Wojtek odpowiada na pytania nie onomatopejami czy echolaliami ale buduje proste, choć jeszcze niewyraźne zdania. Jestesmy Państwu bardzo wdzięczni zarówno za darowizny jak i za przekazanie 1% podatku na leczenie naszego syna. Pieniądze te pozwoliły nam na opłacenie części terapii i zaległości w stosunku do firm i osób, które wykazały się cierpliwością i zrozumieniem w opóźnieniu płatności.

 

Winni jesteśmy również Państwu informację na co przeznaczyliśmy środki w ubiegłym roku i jak wyglądała rehabilitacja Tusia.

 

Terapia Wojtka

Wojtek uczęszczał, w firmie Sotis, na zajęcia indywidualne, Integracji Sensorycznej (SI) i zajęcia logopedyczne (początkowo 2 godziny, później 4 godziny tygodniowo) - obecnie jesteśmy na etapie diagnostyki w kierunku potwierdzenia/wykluczenia afazji ekspresyjnej.

Ponadto Wojtuś jest po trzech cyklach metody Weroniki Sherborne, terapii Denisona, biofeedbacku, treningach słuchowych metodami Johansena i Tomatisa.

Uczęszczał również na zajęcia z artterapii, muzykoterapii, dogoterapii, hipoterapii. Robiliśmy masaże metodą Wilbalgera.

 

Wojtek od początku jest także prowadzony metodą Sunrise, zakładającą ciągłą pracę rodzica z dzieckiem w domu i poza domem.

 

Fundacja "Latająca akademia" umożliwiła nam bezpłatne zajęcia nauki gry na pianinie, metodą Pani Elżbiety Małanicz-Onoszko, za co na ręce Pani Małgorzaty Serwińskiej i całej fundacji składamy wielkie podziękowanie. Dziękujemy również przedszkolu Waldorfskiemu za umożliwienie zajęć grupowych ale przede wszystkim za serce włożone w pracę nad naszym synem dziękujemy jego terapeutce - Pani Krysi Ważnej.

 

Dieta Wojtka

Wojtek zaczął od diety polecanej dzieciom autystycznym - bezglutenowej (wykluczającej praktycznie wszystkie produkty zbożowe, wędliny i inne produkty  zawierające gluten), bezkazeinowej (wykluczającej mleko i produkty mlekopochodne) i bezcukrowej. Był na niej przez miesiąc. Po konsultacjach lekarskich, zdecydowaliśmy się na przejście na dietę SCD. Dodatkowo wykluczyliśmy również z żywienia produkty smażone, banany i winogrona.

 

Dieta SCD jest bardzo wymagająca, restrykcyjna i kosztowna ale w naszym wypadku spowodowała ogromne postępy w funkcjonowaniu Wojtka. Jednym z jej efektów było "zatrzymanie żelaza", które "wyciekało" z Wojtusia.

 

Odetchnęliśmy z ulgą, gdy po jej ukończeniu powróciliśmy jedynie na dietę bezglutenową, bezkazeinową i bezcukrową. Wojtek jest na niej do dziś i najprawdopodobniej pozostanie.

W wypadku obu tych diet niezwykle ważna jest konsekwencja. Złamanie ich zasad powoduje, iż cały proces na dobrą sprawę należy zaczynać od nowa (od najbardziej restrykcyjnej formy) a co gorsza, niesie ze sobą ryzyko powrotu do stanu sprzed wprowadzenia diety lub jego pogorszenia.

 

Ze względu na to iż sama dieta wymaga szczególnego omówienia, postaramy się wkrótce zamieścić bardziej szcegółowy artykuł na jej temat.

 

Lekarze, leczenie i suplementacja

Wojtek jest po kompletnym cyklu leczenia protokułem DAN i pozostaje pod opieką DAN-owskich lekarzy. Wszelkie leki i suplementy sprowadzaliśmy z zgranicy (ze względu na niedostępność ich w Polsce). Część badań wykonywana była w Stanach Zjednoczonych. Złe wyniki krwi, które pojawiły się bezpośrednio po zaszczepieniu go szczepionką MMR, spowodowały iż do trzech i pół roku życia pozostawał pod opieką hematologa (m.in. wykluczono choroby genetyczne krwi).

13 marca 2009 roku Wojtek przeszedł operację przycięcia migdałów i założenia drenów w uszach. Mimo wskazań do natychmiastowej operacji, terminy w wypadku państwowych placówek (kolejka 12-18 miesięcy), zmusiły nas do wykonania tego w klinice prywatnej.

Wykluczone zostały choroby o podłożu genetycznym i metabolicznym.

 

Komputer w terapii

W trakcie terapii Wojtka opracowaliśmy wspólnie "domowy pakiet" gier/programów opartych na terapii dzieci autystycznych. Wojtek pracował w triadzie komputer-Wojtuś-mama/tata nawet do dwóch godzin dziennie. Pakiet ten był jednym z elementów terapii, dzięki którym Wojtuś nauczył się cieszyć nagrodą i chwalić. Ideą, która nam przyświecała przy jego tworzeniu było wzbudzenie motywacji i interakcyjność programu.

 

Medycyna i terapie niekonwencjonalne

Po naszych apelach, zgłosiły się do nas osoby, zajmujące się medycyną alternatywną i terapiami niekonwencjonalnymi. One również, w większości bezpłatnie, starały się pomóc za pośrednictwem wykorzystywanych przez nie technik i im również chcielibyśmy podziękować.

 

Specjalnie dla Wojtusia stworzyliśmy również "bajkę o Wąchaczku", dzięki której między innymi zniwelowaliśmy nadwrażliwość na dotyk.

 

Jak to z finansami było

Tymczasem Urzędy Skarbowe zrobiły nam (i nie tylko nam) przykrą niespodziankę. Pierwsze wpłaty 1% z odpisów podatkowych przekazały fundacji dopiero w drugiej połowie roku - i dotyczyły zaledwie kilku urzędów z całej Polski. Większość wpłat zaś została przekazana dopiero w listopadzie, jako kwota zbiorcza. Taki obrót sytuacji spowodował, iż widząc poprawę zdrowia Wojtka, często się zastanawialiśmy w ubiegłym roku, w jaki sposób zorganizować środki na Jego leczenie. To, co otrzymaliśmy od Was, w ciągu całego roku jako darowizny i wpłaty na konto, niejednokrotnie było tym języczkiem u wagi, pozwalającym nam na kontynuację leczenia i zaspokojenie najpilniejszych opłat. Wpłaty z 1% zostały przez nas użyte na częściowe spłacenie zaległości firmom i osobom, które wykazały się cierpliwością i podjęły się rehabilitacji Wojtka odraczając terminy płatności.

 

Za to wszystko co dla nas zrobiliście dziękujemy.